KRETA- CO WARTO ZOBACZYĆ? PRAKTYCZNE WSKAZÓWKI/ WAKACJE Z ITAKA.PL

Nadszedł czas na kolejną grecką wyspę! Dwa lata temu odwiedziliśmy Zakynthos (http://blueberryhome.pl/zakynthos-greckie-wakacje/), ale w tym roku zakochaliśmy się w Krecie. Szukaliśmy inspiracji i zdjęć, aby znaleźć kierunek, który Nas zadowoli. Skorzystaliśmy z pomocy Biura podróży – Itaka.pl, dzięki któremu łatwiej Nam było przefiltrować wszystkie propozycje i dotrzeć do takich, które Nas najbardziej zainteresują. Wybraliśmy Hotel Yassou Kriti, który położony był w miejscowości Kavros w części zachodniej Krety. To była spontaniczna decyzja, stąd też skorzystaliśmy z opcji: “Last Minute”. 

TRANSPORT:

Jedną z zalet rezerwowania wycieczki przez biuro podróży jest to, że nie musimy przejmować się zakupem biletów lotniczych, czy szukaniem transferu z lotniska do hotelu. Lot trwał około 3h. Po wylądowaniu czekała na Nas rezydentka, która pokierowała pasażerów do odpowiedniego autokaru. Czas przejazdu do hotelu trwał około 40 min.

HOTEL:

Jak już wyżej wspomniałam, nocowaliśmy w trzygwiazdkowym  Hotelu Yassou Kriti. Jest on położony około 100 m od centrum Kavros, około 2 km od jeziora Kournas, około 15 km od Rethymno, około 44 km od Chanii oraz około 30 m od przystanku autobusowego. Naprzeciwko hotelu znajduje się stacja benzynowa, supermarket, dwie wypożyczalnie aut oraz liczne restauracje.

Hotel posiada zejście do publicznej, strzeżonej plaży oraz basen. Jeżeli ktoś przyjeżdża z dziećmi, może również skorzystać z animacji dla maluchów, które odbywają się wieczorową porą.

Wyżywienie: my wybraliśmy opcję All inclusive.

Pokój: zwykły, standardowy z podwójnym łóżkiem, tv, łazienką oraz balkonem.

Cena wycieczki z biura podróży Itaka– około 1780 zł.

WYPOŻYCZENIE AUTA:

Zawsze staramy się na każdym wyjeździe wypożyczyć auto, żeby być niezależnym i móc szukać miejsc, nie tylko tych wskazanych w przewodnikach. Samochód daje ten komfort, że możemy zatrzymać się w każdej chwili w dowolnym miejscu i nie być skazanym na często zawodny i niepunktualny transport publiczny.

Zapłaciliśmy za wypożyczenie auta na 5 dni= 150 euro. Zasada jest taka, że musimy zwrócić samochód z taką samą ilością benzyny, z jaką go otrzymaliśmy. My dostaliśmy swoje z pustym bakiem. Tankowanie do pełna kosztowało Nas 55 euro (średnia cena benzyny na wyspie ok.1,7 euro/litr). Trzeba jednak pamiętać, że Kreta jest dość mocno górzysta, w związku z czym spalanie pomimo ekonomicznego auta jest duże i musieliśmy jeszcze raz skorzystać z usług stacji i dotankować 20l benzyny. Wypożyczalni jest dużo. Nasza znajdowała się naprzeciwko hotelu. Polecam szczególnie małe miejscowe wypożyczalnie, gdzie cena jest dużo niższa od sieciówek, a zazwyczaj w cenie mamy pełne ubezpieczenie, dzięki czemu nie musimy się przejmować w drodze np. na Balos, czy do Elafonisi.

Mieliśmy darmowy parking należący do hotelu, więc nie było problemu z zostawieniem auta na noc.

REGIONALNE JEDZENIE:

Greckie jedzenie jest naprawdę przepyszne. Posmakowaliśmy prawdziwej sałatki greckiej i kreteńskiej, musaki, raki, pierożków ze szpinakiem i tzaziki. Wszystko było wyśmienite! Szczególnie polecamy zatrzymać się w typowo lokalnej i rodzinnej restauracji, może z pozoru nie wyglądać pięknie i estetycznie, ale nie jest drogo i jest pysznie!

Godne polecenia restauracje:

Taverna Stomio (https://pl.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g1028265-d4755563-Reviews-Taverna_Stomio-Kissamos_Chania_Prefecture_Crete.html) oraz

Pelagias Yard (https://pl.tripadvisor.com/Restaurant_Review-g660486-d3432349-Reviews-Pelagias_Yard-Kournas_Apokoronas_Chania_Prefecture_Crete.html)

CO WARTO ZOBACZYĆ?

  1. BALOS – niesamowita laguna, zaliczana do najpiękniejszych w Europie. Jej wody oblewają dwie maleńkie, niezamieszkane wyspy Gramvousa,
  2. SEITAN LIMANIA- cudowna, kameralna plaża pomiędzy skałami,
  3. JEZIORO KOURNAS- piękne jezioro blisko Kavros, gdzie “podobno” można zobaczyć żółwie,
  4. CHANIA- klimatyczne miasteczko z przepięknym portem, które koniecznie trzeba odwiedzić wieczorową porą,
  5. ELAFONISI- rajska laguna, zaliczana również do najpiękniejszych w Europie, słynąca z różowego piasku na wybrzeżu,
  6. GÓRA PSILORITIS- dla aktywnych, miłośników trekkingów, najwyższy szczyt Krety,
  7. RETHYMNO- urokliwe miasteczko, podobne do Chanii, z wąskimi uliczkami we włoskim stylu.

P.S. Jest jeszcze wiele wspaniałych miejsc godnych polecenia, ale niestety reszty nie opiszę, ponieważ osobiście ich nie zwiedziliśmy(z powodu krótkiego pobytu na wyspie).

Zapraszam do obejrzenia fotorelacji z Krety!! Mam nadzieję, że kogoś zachęcę do odwiedzenia tej pięknej wyspy 🙂

Dzień 1:

Pierwszego dnia poznaliśmy nasz hotel i spędziliśmy dzień na plaży, ponieważ doba hotelowa zaczynała się od 14.00, a my wylądowaliśmy w godzinach porannych. Mieliśmy czas na zaplanowanie kolejnego dnia.

Dzień 2:

Kavros -> Balos-> Kavros

Balos jest to przepiękna laguna, która zachwyca widokami i krystalicznie czystą, turkusową wodą- “MUST HAVE” na wyjeździe! Można tam dotrzeć autem lub promem. My wybraliśmy tę pierwszą opcję z racji wypożyczonego auta. Najpierw droga jest normalna, ale potem przeradza się w kamienną. Końcowa, szutrowa droga doprowadza do prowizorycznego parkingu, jak widać na powyższym zdjęciu. To nie koniec! Wysiadając z auta, przygotuj się na pieszą wędrówkę po schodach w dół (ubierz wygodne buty!).

Czas: zagospodaruj około 1h 43 min w jedną stronę, aby dotrzeć do celu (autem!)

Klikając na zdjęcie, otworzy się mapka- jak dojechać w to miejsce:) KLIK !!!

Zakochaliśmy się w tym miejscu od pierwszego wejrzenia! Widoki i kolory niczym się nie różnią od tych z pocztówek czy grafiki w komputerze. Przepiękna, turkusowa woda i piaszczysta plaża- cudownie! Poświęciliśmy cały dzień na to miejsce, ale było warto. Oprócz kąpieli w morzu, opalania, stwierdziliśmy, że chcemy obejść wysepkę, która widnieje na powyższym zdjęciu. W trakcie spaceru, zdecydowaliśmy, że wejdziemy na sam szczyt wysepki. Co prawda, nie było tam żadnego szlaku, ale weszliśmy tam “na dziko”.  Zobaczyliśmy lagunę od drugiej strony. Po drodze, oczywiście napotkaliśmy kozy “kri kri”- popularne na tej wyspie.

Poniższe zdjęcie przedstawia widok na lagunę od drugiej strony, ze szczytu wysepki.

Kiedy zachodzi słońce, Balos nabiera zupełnie innych barw. W dzień widzimy różne odcienie wody, od turkusu po błękit, a wieczorem odbicia zachodzącego słońca.

Dzień 3:

Kavros-> Jezioro Kournas-> Seitan Limania-> Chania-> Kavros

Trzeciego dnia, zaczęliśmy zwiedzanie od Jeziora Kournas, które znajdowało się zaledwie kilkanaście minut od naszego hotelu(fakt, uwierzyliśmy w to, że można tam zobaczyć żółwie- my niestety ich nie zaobserwowaliśmy). Może nie trafiliśmy na ich okres lęgowy? Dlatego nie chcę podważać ich istnienia 🙂 W drodze powrotnej, odwiedziliśmy Seitan Limania, gdzie zeszliśmy po skałkach do ukrytej między klifami plaży. Na koniec dnia, pojechaliśmy do urokliwego miasta portowego, słynącego z weneckiej zabudowy(Chania). Najlepiej pojechać tam na sam wieczór, kiedy cały port z pobliskimi restauracjami jest oświetlony, tworząc magiczny klimat.

Jezioro Kournas

Bardzo urokliwe miejsce, ale na pewno nie zaliczymy go do najpiękniejszych i zachwycających. Warto je odwiedzić, ponieważ daję to możliwość popływania na rowerach, kajakach czy innych sprzętach wodnych.  Na miejscu są liczne regionalne restauracje, sklepy z pamiątkami oraz chodzące “na wolności” gęsi 🙂 Plaża jest kamienista i podobno obowiązuje tam zakaz kąpieli. Podobno, ponieważ sporo ludzi lekceważy ten zakaz, ale miejscowi raczej nie robią z tego problemu.

Klikając  w zdjęcie, wyświetli się mapka prowadząca z Kavros do Jeziora Kournas. KLIK!!

Seitan Limania

Ta kameralna, ukryta między skałami plaża, należy do TOP3 naszego rankingu. Dojedziesz do tego miejsca autem. Do plaży prowadzi dosyć kręta droga, ale każdy doświadczony kierowca sobie z nią poradzi! Na miejscu jest parking. Niedługo po wyjściu z auta, wyłania się turkusowa woda między wysokimi klifami. Na początku byłam przerażona jak mam tam zejść (nie było normalnej drogi, aby dostać się w dół do plaży), ale wcześniej dowiedziałam się, że prowadzą tam dwa szlaki. Jeden z prawej strony(bardziej stromy, ale szybszy) i z lewej strony(dłuższy, ale łagodniejszy). Oczywiście poszliśmy jeszcze inaczej- poza szlakiem, co nie wróżyło nic dobrego! Ślizgałam się po skałach, więc trzymajcie się szlaku, ewentualnie ludzi idących przodem 🙂 Na samej plaży było tłoczno i poza turystami trafiliśmy na  kozy “kri kri”, które wyjadały jedzenie z toreb plażowiczów, którzy akurat się kąpali!

Klikając w pierwsze zdjęcie- mapka, która przedstawia drogę z Jeziora Kournas do Seitan Limania. KLIK!!!

Kiedy wracaliśmy z Seitan Limania, natknęliśmy się na cudowną kaplicę w typowo greckim stylu! Zalety auta- stajesz gdzie chcesz i oglądasz co chcesz!

Chania

Na koniec dnia, dotarliśmy do Chanii. Trafiliśmy na zachód słońca, który spowodował, że miasto wydawało się jeszcze piękniejsze. Spacerowaliśmy uliczkami, odwiedziliśmy słynny wenecki port, a na sam zachód podeszliśmy pod latarnię morską.

WARTO odwiedzić to miasto wieczorową porą!!

Klikając w zdjęcie poniżej, mapka- jak dostać się z Seitan Limania do Chanii! KLIK!!

Dzień 4:

Kavros-> Elafonisi -> Kavros

Czwartego dnia, spędziliśmy cały dzień na Elafonisi. Jest to kolejna, piękna laguna, od której nie można oderwać wzroku. Przezroczysta woda, piaszczysta plaża z różowym piaskiem(!!!!!), surferzy i piękne widoki. Jest tu często silny wiatr, dlatego pływa tu dużo miłośników sportów wodnych. Warto zabrać maski, bo woda jest bardzo przejrzysta!!!!

Czas dojazdu z Kavros na Elafonisi(w jedną stronę)- około 2h.

Klikając w poniższe zdjęcie- mapka, ukazująca drogę z Kavros na Elafonisi. KLIK !!

Dzień 5:

SANTORINI <3 = KOLEJNY WPIS !

Wpis o Santorini będzie później z racji tego, że jest tyle pięknych zdjęć z tamtego miejsca, że nie dałabym rady wszystkich pokazać w tym poście 🙂

Dzień 6:

Kavros-> góra Psiloritis-> Kavros

Jest to najwyższy szczyt na Krecie(2456 m. n.p.m). Postanowiliśmy go zdobyć! Dojechaliśmy do schroniska, aby zostawić samochód na parkingu i ruszyć z niego na szczyt. Trasa była stosunkowo łatwa. Na początku prowadziły Nas drogowskazy, a potem trasę oznaczały czerwone kropki na głazach i metalowe rury. Szlak był zrobiony z ułożonych kamieni, co ułatwiało trekking. W pierwszą stronę szliśmy około 2 h i w drugą podobnie. W trakcie marszu, mogliśmy delektować się wspaniałymi widokami. Wokół cisza i spokój. Praktycznie zero ludzi. Na samym szczycie jest schronisko zrobione z głazów, flaga Grecji, wielki dzwon oraz tabliczka, na której była napisana wysokość, jaką ma góra. W środku schroniska, znajdują się obrazki Świętych, karimaty i miejsce na ognisko, gdyby ktoś chciał zanocować. Całość trasy wraz z przystankami zajęła nam około 4,5 h.

P.S. Było upalnie, więc zawsze trzeba się zaopatrzyć w minimum 3 l wody na osobę!

Klikając w poniższe zdjęcie- mapka jak dojechać na parking ze schroniskiem. KLIK !!!

Dzień 5:

Kavros-> Rethymno-> Kavros

Ostatniego dnia, musieliśmy już oddać auto do wypożyczalni, dlatego stwierdziliśmy, że odwiedzimy Rethymno, które było oddalone zaledwie 20 min od naszego hotelu. Wsiedliśmy w autobus (bilety: 3 euro za jedną osobę) i byliśmy na miejscu. Nie robiliśmy zdjęć, ponieważ Rethymno bardzo Nam przypominało Chanię. Oczywiście jest mniejsze od Chanii, ale posiada również wąskie i klimatyczne uliczki oraz port wenecki. Jest mnóstwo restauracji, regionalnych sklepików i pięknych jachtów, które znajdują się w porcie. Zdecydowanie polecamy!!!!

 

Mam nadzieję, że przekazałam w pigułce kilka informacji na temat zachodniej części Krety! Oczywiście jest jeszcze dużo pięknych miejsc w tej części wyspy, ale niestety już zabrakło czasu. Mam nadzieję, że następnym razem zwiedzimy resztę Krety!

KOLEJNY POST -> SANTORINI !!

fot. Jędrzej Głuchowski

Zostaw komentarz

Related Posts