Piątek,7 lipiec Dziś po długiej niełasce ze strony pogody,w końcu pierwszy słoneczny dzień! Dom tonie w zieleni!Jeszcze przez chwilę cieszę się złocistą łąką,bo za chwilę zamieni się w krótko ostrzyżoną polanę.Dziś wychodzę z kawą na taras i wyjmuję moje nowe sandały na koturnie.Odpowiednia na nie pora.Muszę przyznać,że buty są nieziemsko wygodne.Wprost stapiają się ze stopą!Po raz kolejny firma Gabor się sprawdza.Oczywiście wkrótce zadebiutują w letniej stylizacji.Na razie zaś pierwsze przymiarki.

 Nareszcie przyszło lato !Fajnie jest posiedzieć na zewnątrz, wypić kawę ,zrobić grilla,czy po prostu nacieszyć oko kolorowymi kwiatami i zielenią. Co roku czekam na ten moment, kiedy przyroda tworzy cudowną scenografię do naszych  tarasowych przyjęć, taką letnią  dekorację !Zachwycam się więc tym pejzażem  i chwytam chwilę.