WYCIECZKA NA SARDYNIĘ W POŁOWIE WRZEŚNIA. cz.1.

 Cagliari
Stolica Sardynii.To tu właśnie z tęsknoty za ciepłymi wieczorami znalazłam się pod koniec lata.
 Miasto przywitało nas pięknymi palmami,cieplutkim powietrzem i cudowną wciąż jeszcze wakacyjną atmosferą.Cagliari  mieści się na południowej części wyspy i jest jej największym ośrodkiem kulturalnym i gospodarczym.Cechą charakterystyczną jest również to iż wznosi się na siedmiu wzgórzach,z których każde jest osobną dzielnicą.
Jak poznawaliśmy miasto i okolice?
Już pierwszego dnia rzuciliśmy się do zwiedzania i fotografowania  różnych pięknych i ciekawych miejsc.Odmienność krajobrazu i architektury pobudzała ciekawość i skłaniała by uwiecznić każdą piękną budowlę,otaczającą przyrodę oraz każdą fajną chwilę i emocje z tym związane. 
Przepiękne stare miasto od razu skradło moje serce.Wiekowe budynki i,ciekawe fasady drzwi,dużo rzeźbień to  naprawdę zachwyca.No i oczywiście mnogość wąskich uliczek.Moje buty okazały niezłą formę.Bezproblemowo pięły się w górę i zaliczyły każdą krętą uliczkę.

Co rusz odkrywaliśmy jakiś miły placyk gdzie można czegoś się napić i coś przekąsić.
Poniżej właśnie zrobiliśmy przystanek.Czekamy na większy stolik.Zamówiliśmy drinki a przekąska okazała się gratis.
Wysoka palma w środku knajpki,ponad głowami?Czemu nie?! To tutaj norma.Fajnie,inaczej.Wcale nie chce się wracać do pokoju.Jest ciepło,przyjemnie,towarzysko.
A to już hotel, w którym mieszkaliśmy .Polecam w nim pobyt ,Jest schludny, z miłą obsługą i znajduje się w zabytkowym centrum miasta.Na dziś to tyle.Jutro kolejna porcja moich wrażeń z południa wyspy.Wciąż wakacyjnie pozdrawiam.A.

Zostaw komentarz