Zakynthos- greckie wakacje !

Zakynthos to jedna z greckich wysp, która okazała się strzałem w dziesiątkę jako podróżniczy cel. Piękna, kolorowa, bogata w roślinność i otoczona wodą w kolorze lazuru. Wysepka jest na tyle mała, że kiedy wynajęliśmy auto, zwiedziliśmy ją całą w trzy dni.

Na czas pobytu mieszkaliśmy w miasteczku Argassi, które było świetną bazą wypadową do innych miejsc na wyspie. W hotelu mieliśmy wszystko czego potrzebowaliśmy do wypoczynku, jednakże jesteśmy osobami, które wolą aktywnie spędzić czas na wakacjach, więc wynajęliśmy auto, aby zwiedzić całą wyspę i odkryć ciekawsze miejsca niż te, które opisują przewodniki.

Plaża Little Xigia

Większość przewodników zachęcało, aby odwiedzić miasteczko Laganas, ponieważ dużo się dzieje i odbywają się tam imprezy, ale na miejscu niestety okazało się, że jest zaniedbane i widać było mnóstwo śmieci (piszę z perspektywy osoby, która przyjechała we wrześniu, więc nie jestem w stanie ocenić jak jest tam w sezonie). Natomiast sama w sobie wysepka Agios Sostis połączona z Laganas, na którą przechodzi się przez mostek( pierwsze zdjęcie) była bardzo klimatyczna. Znana jest z tego, że można z niej dostrzec żółwie Caretta caretta. Dlatego nie warto wykupywać wycieczek fakultatywnych w celu obserwacji żółwi, ponieważ można je spokojnie zobaczyć z tej wysepki, a często w trakcie płatnych rejsów nie zobaczymy nic i jedynie stracimy pieniądze.

Idąc śladem żółwi Caretta caretta, podążyliśmy na plażę Grekos Beach, ponieważ na niej składają one jaja, więc była szansa, żeby w tym miejscu rownież je zobaczyć. Niestety nie udało Nam się ich zobaczyć, ponieważ jak się później okazało, ich okres lęgowy wypada na czerwiec/lipiec. Pozostało Nam opalanie na szerokiej plaży i obserwowanie pozostałości po “stanowiskach” przygotowanych dwa miesiące wcześniej przez wolontariuszy zajmujących się małymi Caretta caretta 🙂

Kolejną atrakcją, a w zasadzie wizytówką całej wyspy jest Zatoka Wraku(Shipwreck). Zachwycający widok na plażę Navagio Beach, na której  znajduje się (jak sama nazwa wskazuje)- stary wrak, którego otacza lazurowa i krystaliczna woda. Jedynym minusem jest ogromna ilość turystów, spowodowana  popularnością tego miejsca, opisanego praktycznie we wszystkich przewodnikach.

“Prywatna” plaża w Korakonisi.

W trakcie zwiedzania, znaleźliśmy “ukryte” miejsce, w którym nie było praktycznie nikogo. Odkryliśmy kameralne źródełko między skałami, gdzie można było pływać i nurkować bez tłumów. Urocze i chyba najbardziej docenione przez Nas miejsce na tym wyjeździe.

Z racji tego, że Nasz hotel znajdował się blisko największego miasta na wyspie (Zakintos) i oddaliśmy już auto do wypożyczalni udaliśmy się tam rowerami w ramach wycieczki, aby zobaczyć największy port w tym mieście.

Wiatrak w Skinari.

Schody w Kambi.

Zachód słońca widziany z wzniesienia w Keri.

4 komentarze

  • Natalia Skóra
    3 miesiące ago

    Zazdroszczę Ci, ale wiem, że kiedyś i na mnie przyjdzie pora i sprawię sobie właśnie takie wakacje 😉

    Zapraszam do siebie w wolnej chwili: przegląd podkładów do cery tłustej i mieszanej…

    https://odbiciecodziennosci.blogspot.com <3

    • Justyna Juchniewicz
      3 miesiące ago

      Na pewno czekają Cię wakacje pełne cudownych krajobrazów!Na ” odbiciecodzienności” z przyjemnością zajrzę!

      Serdecznie pozdrawiam!

      Justyna

  • 3 miesiące ago

    Wow!! Cudowne zdjęcia! Ja ostatnie wakacje spędziłam na innej greckiej wyspie – Krecie, również miło wspominam :)) Ale teraz już wiem, że Zakynthos również muszę odwiedzić 🙂

    • Justyna Juchniewicz
      3 miesiące ago

      Bardzo dziękuję!Na Krecie niestety jeszcze nie byłam(słyszałam,że pięknie!) -ale wszystko przede mną!Serdecznie pozdrawiam!Justyna

Zostaw komentarz