Jak noszę czarną kamizelę!…Zapachniało wczesną jesienią…

Oj!Zapachniało jesienią.Choć przez kilka ostatnich dni wydawało się,że  kapryśne tegoroczne lato potrwa do końca września.Niestety. Znów robi się deszczowo i chłodno.To chyba ostatnia słoneczna chwila.Pomału koniec więc z gołymi nogami.Trochę nie mogę pogodzić się z tym.I wciąż mam nadzieję,że jeszcze choć parę razy wyjdę bez rajstop. A jako wierzchnie okrycie posłuży mi moja długa kamizela z Zary.Dobrze kontrastuje z białą  koszulą.To ponownie klasyka,którą lubię.

 

Zostaw komentarz