Tak długo czekałam, by móc poleniuchować na leżaku.Nacieszyć się słońcem .bo letnia aura długo nas nie rozpieszczała.Krótki uśmiech lata pojawiał się na chwilę i znikał.
Za to koniec sierpnia okazał się wyjątkowo piękny.
Jak dziecko niemal skaczę z radości,bo nie ma to jak relaks na powietrzu ,w słoneczną,letnią pogodę!
Wakacyjny klimat powrócił!
Wakacyjny klimat powrócił!
A kilka miłych chwil z sierpniowego leniuchowania przesyłam i dla Was!
Jak wiecie kocham książki kucharskie.Mam ich kilka .Dziś w poszukiwaniu nowych smaków przeglądam książkę Pani Doroty Świątkowskiej – Moje wypieki i desery.
Sądzę,że dam się skusić na któryś z nich i wypróbuję w swojej kuchni.Wyglądają bardzo apetycznie.
Deserem lub lunchem (jak widać )lubię raczyć się na dworzu.W końcu zrobiło się tak przyjemnie!
Spożywanie posiłków na łonie natury to sama przyjemność!I do tego jeżyny zerwane prosto z krzaka!Trawa jeszcze soczyście zielona!Pięknie kwitnące moje trochę kapryśne hortensje !
Jest pięknie!
Lato trwaj!
A jak Wam mija końcówka sierpnia?Mam nadzieję,że też miło.Gorąco pozdrawiam.A.




















