No właśnie ,co zrobić by jakoś przetrwać ten ponury miesiąc i uczynić go bardziej znośnym? 1.Kolacje z przyjaciółmi to zawsze dobry pomysł.Ale w tym miesiącu przydadzą się zwłaszcza,bo na zewnątrz mgliście,buro,smutno .
By bardziej znośną uczynić tę słotną porę roku otaczam się miłymi dla oka dekoracjami.Wokół kolumn pojawiły się kwiaty a na mój ganek wprowadziła się pękata dynia.Zapobiegliwie natarłam ją oliwą by dłużej postała .Na szczęście moją coroczną zupę dyniową robiłam już wcześniej (z działkowych dyń –
No właśnie,jakie rzeczy zabrać ze sobą na wakacje,gdy pakujemy się tylko w bagaż podręczny!? ??? W sumie lista jest krótka bo w malutkiej walizeczce czy plecaku ,który jako bagaż podręczny musi spełniać określone normy niewiele się zmieści.Jestem już chyba mistrzynią w upychaniu różnych niejednokrotnie zbędnych akcesoriów(co stwierdzam zawsze po powrocie -po co ja to wzięłam?).Każdorazowo więc po kolejnej podróży wykreślam jakąś rzecz z mojej garderoby i nie zabieram więcej.
Kolejny dzień na Sardynii.Kolejne cudowne popołudnie na starówce Cagliarii.Tym razem mamy ochotę napić się kawy podziwiając panoramę miasta.W dzielnicy Castello wznoszącej się na 100 metrowym wzgórzu, zasiadamy i raczymy się nie tylko pyszną kawą ale przede wszystkim obłędnym widokiem!
Cagliari Stolica Sardynii.To tu właśnie z tęsknoty za ciepłymi wieczorami znalazłam się pod koniec lata. Miasto przywitało nas pięknymi palmami,cieplutkim powietrzem i cudowną wciąż jeszcze wakacyjną atmosferą.Cagliari mieści się na południowej części wyspy i jest jej największym ośrodkiem kulturalnym i gospodarczym.Cechą charakterystyczną jest również to iż wznosi się na siedmiu wzgórzach,z których każde jest osobną dzielnicą.
Tak długo czekałam, by móc poleniuchować na leżaku.Nacieszyć się słońcem .bo letnia aura długo nas nie rozpieszczała.Krótki uśmiech lata pojawiał się na chwilę i znikał.
Dziś wyjątkowo pięknie! To naprawdę rzadkość tego lata!Biegnę więc pozrywać owoce z drzew i jak większość gospodyń zrobić zapasy na zimę dla swojej rodziny!
Krótkie polskie lato sprawia,że chcę skorzystać z niego jak najwięcej!Spacerom zatem nie ma końca a patrząc na chmury nieco przyspieszam by z Sopotu dotrzeć do pięknego gdyńskiego Orłowa!
Hmm…cudze chwalicie swego nie znacie.Ostatnio wzięło mnie na oglądanie różnych zakątków Polski,Z dumą stwierdzam,że jest u nas co oglądać i czym się zachwycać!
Dziś na wsi sielsko,anielsko .I wyjątkowo jakoś nie pada deszcz.Dobrze więc powylegiwać się w słońcu.Popatrzeć na otaczającą przyrodę.Nacieszyć się latem .Przepięknie kwitnie koniczyna ,trawa soczyście zielona.A ja dostałam kilka ładnych, zielonych cukinii(dziękuję Ciociu Irenko za te dary natury bo nie ma jak warzywa z przydomowego ogrodu) i zamierzam je przerobić.Cukinie często przyrządzam w swojej kuchni ale są to zazwyczaj grilowane krążki lub cukiniowy bigos..Dziś mam ochotę na placuszki z cukinii.Będę je robić po raz pierwszy i zobaczymy co z tego wyniknie.A póki co przesyłam kilka sielskich,wiejskich obrazków z moich stron dla umilenia dnia i radości oka.
